Po prostu twórz. Recenzja książki ,,Wielka Magia” Elizabeth Gilbert

Książka ,,Wielka Magia” Elizabeth Gilbert nie jest poradnikiem twórczego pisania i jeśli nie będziemy jej tak traktować, możemy dać się ponieść na fali barwnych opowieści pisarki na temat procesu tworzenia i zakończyć lekturę pełni motywacji do działania. Czego trzeba nam więcej tego ponurego, ciemnego stycznia?

,,Wielka Magia” – o czym jest książka Elizabeth Gilbert?

Autorka znana z takich bestsellerów, jak ,,Jedź, módl się, kochaj” czy ,,I że Cię nie opuszczę… czyli love story” w lekki, dowcipny, typowy dla siebie sposób dzieli się z czytelnikiem swoim podejściem do kreatywności. Opowiada historię swojego życia i twórczości, swoich porażek i sukcesów, swojej ciężkiej pracy i radości tworzenia. Przytacza wiele zabawnych historyjek, które uczą i dają przykład (lub antyprzykład). Przybliża swoją niekiedy zaskakującą filozofię tego, jak działa proces twórczy. A przede wszystkim motywuje, aby mimo wszystko żyć w sposób kreatywny i ciekawy.

Jesteś wartościowy, moj drogi, niezależnie od rezultatów. Będziesz kontynuował swoją pracę niezależnie od rezultatów. Będziesz prezentował światu swoje dzieła niezależnie od rezultatów. Przyszedłeś na świat, żeby tworzyć niezależnie od rezultatów. Nigdy nie stracisz wiary w proces twórczy, nawet wówczas, gdy nie będziesz rozumiał rezultatów.

,,Wielka Magia. Odważ się żyć kreatywnie”

Nie dla cierpienia artysty. Świeże podejście do procesu tworzenia

Elizabeth Gilbert na łamach swojej książki udowadnia, że warto oddawać się twórczym zajęciom. Uczy dystansu do swoich dzieł, a z każdego rozdziału bije niezwykła pokora. Pokora w stosunku do samego aktu twórczego, do dzieła, aż w końcu do sukcesu lub porażki, które mogą być następstwem zaprezentowania go światu.

Pisarka pokazuje, że kreatywność jest pełna paradoksów, które warto zaakceptować, aby móc tworzyć spokojnie, świadomie, z uporem i radością, ale bez oczekiwań. Przekonuje, że jeśli urodziliśmy się, by tworzyć, powinniśmy to robić – niezależnie od wszystkiego: od tego, czy mamy na to czas, czy to zajęcie się opłaca, czy jesteśmy wystarczająco zdolni i dobrzy w tym, co robimy i wreszcie, niezależnie od tego, czy się boimy, na przykład tego, co ludzie powiedzą.

Ludzie w większości myślą tylko o sobie. Ludzie nie mają czasu zajmować się tym, co robisz lub jak ci idzie, bo są zajęci własnymi dramatami. Coś może na chwilę przyciągnąć ich uwagę do ciebie (na przykład spektakularny sukces lub porażka albo obecność w mediach), jednak ta uwaga po niedługim czasie skupi się na tym, co zawsze – na nich samych. Chociaż początkowo możesz poczuć się nieswojo i samotnie na myśl, że dla nikogo innego nie jesteś najważniejszy, to w istocie taka świadomość działa niezwykle wyzwalająco. Oznacza mianowicie, że jesteś wolny – bo wszyscy są zbyt zajęci martwieniem się o siebie, żeby specjalnie przejmować się tobą.
Idź zatem i stań się, kimkolwiek chcesz.

Co ważne, autorka sprawnie rozprawia się z mitem umęczonego cierpieniem artysty. Uważa, że wielcy twórcy piszą wspaniałe dzieła pomimo swoich słabości, takich, jak używki czy psychozy, a nie dzięki nim. Pokazuje, że można kochać swoją pracę, nawet kiedy nie przynosi nam upragnionych sukcesów czy sławy. To świeże spojrzenie uwalnia twórców z więzów oczekiwań i wyobrażeń społecznych oraz głęboko zakorzenionych w kulturze mitów.

Moja chwila inspiracji

Lekka, zabawna, niezwykle motywująca

Pozycja Elizabeth Gilbert to lektura dla każdego, kto chciałby żyć nieco bardziej kreatywnie niż dotychczas, dla artystów i twórców oraz pisarzy chcących nabrać do swojej pracy dystansu, zmienić nawyki i zainspirować się metodami koleżanki po fachu, która niewątpliwie odniosła wielki sukces. Książka pisana jest w przystępny, barwny, anegdotyczny sposób, dzięki czemu pochłania się ją błyskawicznie, a każda kolejna strona nie tylko uczy i motywuje, ale także bawi.

Choć wiem, że są także negatywne recenzje tej pozycji, ja z całego serca polecam jej lekturę. A jeśli ktoś ma wątpliwości, czy styl autorki przypadnie mu do gustu, warto najpierw zapoznać się z wystąpieniem Gilbert na TEDzie – książka napisana jest w podobnym tonie. Sama z pewnością będę wracać do ,,Wielkiej Magii”, żeby w ten lekki i przyjemny sposób przypominać sobie, że warto żyć tak, jak się lubi. Dajcie znać, czy chcielibyście ją przeczytać!

Ania

Odwiedź mnie także na Instagramie:

http://instagram.com/silamalychrzeczy

2 responses to “Po prostu twórz. Recenzja książki ,,Wielka Magia” Elizabeth Gilbert”

  1. Nie czytałam jej twórczości. Ta pozycja brzmi interesująco. Chce znowu wrócić do czytania, więc wpisze sobie ją na moją listę 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja jakiś czas temu czytałam ,,Botanikę duszy” i była naprawdę świetna. Po ,,Wielkiej Magii” znów mam ochotę na jakąś powieść autorki, może na sławną ,,Jedz, módl się, kochaj” 😃

      Polubienie

Dodaj odpowiedź do silamalychrzeczy Anuluj pisanie odpowiedzi

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij